czerwony i czarny pociąg na torach kolejowych w ciągu dnia
18 września 2025

Just-in-Time vs. Just-in-Case – strategia logistyki 2025

Just-in-Time vs. Just-in-Case – które podejście lepiej sprawdza się dziś?

W logistyce i zarządzaniu łańcuchem dostaw istnieją dwa dominujące podejścia: Just-in-Time (JIT) i Just-in-Case (JIC). Pierwsze stawia na maksymalną redukcję zapasów i dostawy dokładnie na czas, drugie – na zabezpieczenie w postaci większych magazynów i buforów materiałowych. W obliczu globalnych kryzysów, zakłóceń transportowych i zmieniających się oczekiwań klientów warto zadać pytanie: które podejście sprawdza się lepiej dziś?

Czym jest Just-in-Time (JIT)?

Just-in-Time to metoda zarządzania zapasami, która zakłada dostarczanie towarów, komponentów czy surowców dokładnie wtedy, gdy są potrzebne w procesie produkcyjnym. Jej głównym celem jest eliminacja nadmiernych zapasów i redukcja kosztów magazynowania.

Zalety JIT:

  • minimalizacja kosztów utrzymania zapasów,

  • szybszy obrót kapitału,

  • wyższa efektywność procesów produkcyjnych,

  • ograniczenie marnotrawstwa.

Wady JIT:

  • duża podatność na zakłócenia w łańcuchu dostaw,

  • ryzyko przestojów produkcyjnych przy najmniejszych opóźnieniach,

  • konieczność ścisłej współpracy z dostawcami.

Czym jest Just-in-Case (JIC)?

Just-in-Case to strategia, w której firmy gromadzą większe zapasy „na wszelki wypadek”. Główna idea polega na budowaniu buforu bezpieczeństwa, który chroni przed niespodziewanymi zakłóceniami w dostawach.

Zalety JIC:

  • większa odporność na kryzysy i opóźnienia,

  • bezpieczeństwo ciągłości produkcji,

  • większa elastyczność wobec zmiennego popytu.

Wady JIC:

  • wyższe koszty magazynowania i logistyki,

  • zamrożenie kapitału w zapasach,

  • ryzyko przestarzałości produktów.

Pandemia, kryzysy i globalne zakłócenia – lekcje dla logistyki

W ostatnich latach firmy oparte wyłącznie na JIT boleśnie odczuły konsekwencje globalnych kryzysów. Pandemia COVID-19, blokada Kanału Sueskiego, wojna w Ukrainie czy niedobory mikroprocesorów pokazały, że zbyt szczupłe łańcuchy dostaw mogą być bardzo podatne na zakłócenia.

Z drugiej strony, firmy stosujące JIC miały większą stabilność, choć musiały ponosić koszty magazynowania. W praktyce coraz częściej mówi się o hybrydowych modelach, które łączą zalety obu podejść.

Just-in-Time vs. Just-in-Case – co wybrać dziś?

Just-in-Time sprawdza się, gdy:

  • łańcuch dostaw jest stabilny i przewidywalny,

  • istnieje wysoka pewność terminowych dostaw,

  • firma chce minimalizować koszty i poprawić efektywność.

Just-in-Case sprawdza się, gdy:

  • rynek jest niestabilny i pełen nieprzewidywalnych zdarzeń,

  • firma działa w branży o krytycznym znaczeniu (np. farmacja, automotive),

  • priorytetem jest ciągłość produkcji i bezpieczeństwo dostaw.

Nowoczesne podejście: „Just-in-Time & Case”

Coraz więcej ekspertów wskazuje, że optymalnym rozwiązaniem jest połączenie obu filozofii. Just-in-Time & Casepolega na inteligentnym zarządzaniu zapasami – firma utrzymuje strategiczne bufory bezpieczeństwa tylko w kluczowych punktach łańcucha dostaw, a jednocześnie stara się minimalizować koszty w innych obszarach.

Wspierają to nowoczesne technologie:

  • systemy ERP i WMS,

  • sztuczna inteligencja do prognozowania popytu,

  • analityka Big Data,

  • cyfrowe śledzenie łańcucha dostaw.

Podsumowanie

Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, czy lepsze jest Just-in-Time czy Just-in-Case. Dzisiejsze realia pokazują, że kluczowe jest zachowanie balansu. Firmy powinny elastycznie dostosowywać strategie do branży, rynku i ryzyk. Najlepiej sprawdza się podejście hybrydowe – łączące efektywność JIT z bezpieczeństwem JIC.

Podpowiedź:

Możesz usunąć tę informację włączając Plan Premium

Ta strona została stworzona za darmo w WebWave.
Ty też możesz stworzyć swoją darmową stronę www bez kodowania.