W logistyce i zarządzaniu łańcuchem dostaw istnieją dwa dominujące podejścia: Just-in-Time (JIT) i Just-in-Case (JIC). Pierwsze stawia na maksymalną redukcję zapasów i dostawy dokładnie na czas, drugie – na zabezpieczenie w postaci większych magazynów i buforów materiałowych. W obliczu globalnych kryzysów, zakłóceń transportowych i zmieniających się oczekiwań klientów warto zadać pytanie: które podejście sprawdza się lepiej dziś?
Just-in-Time to metoda zarządzania zapasami, która zakłada dostarczanie towarów, komponentów czy surowców dokładnie wtedy, gdy są potrzebne w procesie produkcyjnym. Jej głównym celem jest eliminacja nadmiernych zapasów i redukcja kosztów magazynowania.
minimalizacja kosztów utrzymania zapasów,
szybszy obrót kapitału,
wyższa efektywność procesów produkcyjnych,
ograniczenie marnotrawstwa.
duża podatność na zakłócenia w łańcuchu dostaw,
ryzyko przestojów produkcyjnych przy najmniejszych opóźnieniach,
konieczność ścisłej współpracy z dostawcami.
Just-in-Case to strategia, w której firmy gromadzą większe zapasy „na wszelki wypadek”. Główna idea polega na budowaniu buforu bezpieczeństwa, który chroni przed niespodziewanymi zakłóceniami w dostawach.
większa odporność na kryzysy i opóźnienia,
bezpieczeństwo ciągłości produkcji,
większa elastyczność wobec zmiennego popytu.
wyższe koszty magazynowania i logistyki,
zamrożenie kapitału w zapasach,
ryzyko przestarzałości produktów.
W ostatnich latach firmy oparte wyłącznie na JIT boleśnie odczuły konsekwencje globalnych kryzysów. Pandemia COVID-19, blokada Kanału Sueskiego, wojna w Ukrainie czy niedobory mikroprocesorów pokazały, że zbyt szczupłe łańcuchy dostaw mogą być bardzo podatne na zakłócenia.
Z drugiej strony, firmy stosujące JIC miały większą stabilność, choć musiały ponosić koszty magazynowania. W praktyce coraz częściej mówi się o hybrydowych modelach, które łączą zalety obu podejść.
łańcuch dostaw jest stabilny i przewidywalny,
istnieje wysoka pewność terminowych dostaw,
firma chce minimalizować koszty i poprawić efektywność.
rynek jest niestabilny i pełen nieprzewidywalnych zdarzeń,
firma działa w branży o krytycznym znaczeniu (np. farmacja, automotive),
priorytetem jest ciągłość produkcji i bezpieczeństwo dostaw.
Coraz więcej ekspertów wskazuje, że optymalnym rozwiązaniem jest połączenie obu filozofii. Just-in-Time & Casepolega na inteligentnym zarządzaniu zapasami – firma utrzymuje strategiczne bufory bezpieczeństwa tylko w kluczowych punktach łańcucha dostaw, a jednocześnie stara się minimalizować koszty w innych obszarach.
Wspierają to nowoczesne technologie:
systemy ERP i WMS,
sztuczna inteligencja do prognozowania popytu,
analityka Big Data,
cyfrowe śledzenie łańcucha dostaw.
Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, czy lepsze jest Just-in-Time czy Just-in-Case. Dzisiejsze realia pokazują, że kluczowe jest zachowanie balansu. Firmy powinny elastycznie dostosowywać strategie do branży, rynku i ryzyk. Najlepiej sprawdza się podejście hybrydowe – łączące efektywność JIT z bezpieczeństwem JIC.
Podpowiedź:
Możesz usunąć tę informację włączając Plan Premium